Tradycje || Boże Narodzenie – tradycje ziemiańskie

Obraz przedstawiający ukazaną z lewej strony grupę dzieci zwróconych w stronę choinki. Dzieci śpiewają kolędy, ich twarze rozjaśnione są blaskiem choinki.

Leopold Kalckreuth „Dzieci przy choince”, między 1900 – 1925 r., obraz olejny ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie, domena publiczna

Nim rozpoczniemy świętowanie, cofnijmy się w czasie, aby zobaczyć, jak wyglądały przygotowania i celebracja Bożego Narodzenia w ziemiańskich dworach w XIX i początku XX wieku.

Przygotowania w pierwszej kolejności dotyczyły sfery ducha, a związane były z udziałem w roratach – adwentowych Mszach. Udział w nich był nie tylko obowiązkiem religijnym, ale i przyjemnością, związaną z odliczaniem kolejnych dni do Bożego Narodzenia. Długie zimowe wieczory wykorzystywano na tworzenie ozdób choinkowych z opłatków, papieru, wydmuszek i słomy. Wielką wagę przywiązywano bowiem do tego, by ozdoby były tradycyjne i polskie.

Od połowy grudnia kupowano podarunki, które w Święta otrzymywali nie tylko domownicy, ale także służba i mieszkańcy folwarku. Popularnym prezentem były książki. Dzieci otrzymywały również zabawki i słodycze, a nastoletni chłopcy nawet pierwsze strzelby. Służbie zazwyczaj ofiarowywano prezenty praktyczne – materiały, ubrania, artykuły domowe.

Na święta do dworów ziemiańskich zjeżdżała cała rodzina – dzieci ze szkół, krewni z miasta. Ta rodzinna atmosfera oraz powtarzalność i przewidywalność świątecznych rytuałów była przez wszystkich bardzo ceniona. Wyróżnikiem ziemiańskich obchodów Świąt była również głęboka duchowość – każdy z elementów celebracji miał religijne znaczenie.

Dzień Wigilii mężczyźni rozpoczynali polowaniem, mającym zapewnić obfitość w nadchodzącym roku. Punktem kulminacyjnym dnia była wieczerza, której porządek i symbolika jest nam dobrze znana – dzielenie się opłatkiem, puste miejsce przy stole, sianko pod obrusem, dwanaście potraw. Postne menu wigilijne różniło się w zależności od regionu, jednak zazwyczaj ważną rolę odgrywały w nim ryby oraz bakalie. Dbano o piękny wystrój stołu – od lat 40. XIX wieku popularna była zastawa z ćmielowskiej porcelany. Po jedzeniu nadchodził wyczekany przez dzieci moment zapalenia świateł na choince i otwierania podarków. Śpiewano kolędy, czekano na kolędników i pasterkę, która rozpoczynała Boże Narodzenie.

Kolejne świąteczne dni spędzano podobnie – jedząc, kolędując, uczestnicząc w świątecznych nabożeństwach, odwiedzając rodzinę i sąsiadów. Okres świętowania trwał do 6 stycznia, czyli Święta Objawienia Pańskiego, kiedy rozbierano choinkę, a życie we dworze ziemiańskim wracało na swoje zwyczajne tory.

Opracowanie: Magdalena Głąb

To top