Wypalanie znaku krzyża na belce stropowej chaty w dniu Matki Boskiej Gromnicznej, rys. W. Grabowski, 1881 (wg. Z. Gloger, „Rok polski w życiu, tradycyi i pieśni”, Warszawa 1900)
2 lutego w Kościele Rzymskokatolickim obchodzone jest święto Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny zwane także Świętem Ofiarowania Pańskiego, zaś w tradycji ludowej Świętem Matki Boskiej Gromnicznej. Święto to obchodzone jest 40 dni po Bożym Narodzeniu – na pamiątkę dopełnienia przez Maryję starotestamentalnego prawa, nakazującego przybycie rodziców do świątyni i ofiarowanie Bogu nowonarodzonego dziecka.
Święto Matki Boskiej Gromnicznej odgrywało ważną rolę w ludowym roku obrzędowym. Zwyczajowo w tym dniu święciło się woskowe świece – gromnice, przystrojone wstążkami, gałązkami mirtu i kwiatami. Stawiano je przy obrazach, zaś podczas burz zapalano w oknach, aby uchronić gospodarstwo przed szkodami powstałymi od pożaru, gradu i piorunów – gromów. Gromnica towarzyszyła także konającemu w ostatnich chwilach jego ziemskiego życia, mając mu przynieść ulgę i spokojną lekką śmierć. Światło świecy nawiązywało do słów starca Symeona, nazywającego Jezusa „Światłem na oświecenie pogan” (Łk 2,32), zaś na woskowej powierzchni często umieszczano wizerunek Matki Boskiej z watahą wilków u stóp. Takie właśnie przedstawienie Maryi, stojącej ze świecą podczas śnieżnej zamieci, osłaniającej przed wilkami uśpioną wioskę, było rozpowszechnione i obecne w wielu domach.
Święcenie gromnic to obrzęd, który miał znaczenie nie tylko religijne. Bacznie obserwowano, w jaki sposób spala się gromnica – miało to być wróżbą nadchodzącej pogody. Zapaloną w kościele świecę ostrożnie niesiono do domu – tak, żeby nie zgasła. Utrzymanie płomienia, podobnie jak skapujące na dłonie krople wosku, było dobrą wróżbą na nadchodzący czas. Po powrocie do domu, płomieniem gromnicy wypalano na powale znak krzyża, aby odstraszyć złe duchy. Połykano dym z gromnicy i okadzano nim dzieci, by zapewnić zdrowie i błogosławieństwo. „Gdy w Gromnice z dachów ciecze, Zima jeszcze się przywlecze”, mawiano – wróżąc z pogody w tym dniu czas nadejścia długo oczekiwanej wiosny.
Opracowanie: Magdalena Głąb
