Willa notariusza Mieczysława Radwana przy ulicy Żeromskiego, stan w 2026 roku, fot. M. Głąb
Lokalizacja muzeum w Pałacu Wielopolskich w Częstocicach – dzielnicy leżącej na uboczu wobec głównej części Ostrowca, bywa uważana za problematyczną. Podnoszone są argumenty mniejszego oddziaływania czy problemów z dojazdem i tym samym dostępem mieszkańców do oferty kulturalnej. Te łatwo rozwiązywalne problemy dostrzegano już w momencie podejmowania decyzji o lokalizacji muzeum. Dlaczego, mimo tego, znalazło ono miejsce właśnie w Pałacu Wielopolskich? Jakie inne lokalizacje rozważano?
W poszukiwaniu odpowiedzi cofnąć musimy się do lat 50. i 60. XX wieku. Wówczas to idea przywrócenia w Ostrowcu muzeum, głoszona od lat przez społeczników, krajoznawców i wielbicieli historii, znalazła bardziej podatny grunt. Szczególnie działacze PTTK zaczęli podejmować różne inicjatywy, m.in. utworzenia w Zakładowym Domu Kultury (dzisiejsze Kino „Etiuda”) niewielkiej wystawy poświęconej historii. Pomysł ten spełzł na niczym. Ekspozycję próbowano zatem zrealizować w siedzibie PTTK przy Alei 3 Maja 12 (dawne kino „Amida Palace”), ale tu z kolei stanęły na przeszkodzie problemy z brakiem przestrzeni.


W międzyczasie narodził się pomysł, którego propagatorem był prezes PTTK Wacław Domański, by muzeum utworzyć na Krzemionkach. Jednak znów pojawiły się przeciwności, związane z brakiem środków i długą procedurą uzyskiwania pozwolenia na budowę. Pomysł na jakiś czas został porzucony.
Na początku lat 60., w dawnym hotelu hutniczym przy ul. Sandomierskiej 4 odbył się pokaz części ocalonych zbiorów z przedwojennego Muzeum PTK. Wzbudził on zainteresowanie nie tylko publiczności, ale i władz miasta, które zaczęły intensywniej myśleć o utworzeniu muzeum. Padł pomysł odkupienia willi notariusza Mieczysława Radwana przy ul. Żeromskiego 10 i jej rozbudowy. Zanim jednak do tego doszło, ówczesny dyrektor ostrowieckiej huty inż. Tadeusz Chrzanowski zaoferował nieodpłatne przekazanie opuszczonego Pałacu Wielopolskich, który był w posiadaniu zakładu od lat 30. i służył początkowo jako hotel dla akcjonariuszy oraz resursa. Odległość od centrum miasta była mankamentem, lecz rekompensowała ją wartość artystyczna i historyczna pałacu, kubatura budynku i położenie w okazałym i malowniczym parku. Ten pomysł znalazł wreszcie szczęśliwy finał i 3 grudnia 1966 roku w wyremontowanym pałacu otworzono istniejące tu do dziś muzeum.
Opracowanie: Magdalena Głąb
