Eklektyczny stół

Biesiadny stół w każdym domu zajmował szczególną pozycję. Nadawał ton i tempo życia dnia powszedniego i świątecznego. Przy stole omawiano wydarzenia polityczne, sprawy codzienne i wyjątkowe. W zbiorach naszego Muzeum znajduje się eklektyczny, okrągły stół z końca XIX wieku. Wykonany został prawdopodobnie w jednej z polskich wytwórni. Stół posiada wysokość 79 cm i średnicę 125 cm, a po rozsunięciu długość blatu wynosi około 200 cm. Wykonano go z drewna dębowego, jest politurowany, pokryty bejcą koloru ciemnego orzecha. Oskrzynienie stołu jest szerokie, proste, o szerokości 10 cm, wsparte na czterech kabriolowych nogach (o falistej linii, przypominającej literę S), połączonych krzyżakiem. W XIX wieku preferowano takie właśnie stoły – w miarę możliwości okrągłe lub owalne, dla uniknięcia „zatargów o pierwszeństwo”. Ponieważ okrągły stół wymagał wiele miejsca, popularnością cieszyły się stoły owalne, przy których miejscem honorowym było zwykle miejsce pośrodku dłuższego boku. W razie większej liczby osób stoły rozsuwano bądź dostawiano kolejne do siebie, najczęściej w kształcie podkowy lub kwadratu.

Obyczaj wokół XIX-wiecznego stołu wykształcił się jako pewnego rodzaju negacja zwyczajów panujących u schyłku poprzedniego stulecia, tj. „obżarstwa i rozpasania” oraz jako konieczność stworzenia nowych form dla powstających grup społecznych. W cień odchodził stan szlachecki, a wraz z nim hołdowanie bezgranicznej gościnności, również przy stole. Zarówno w miastach jak i w dworach zaczęto przywiązywać wagę do liczby posiłków i stałych godzin ich wydawania. Dbano o wykwintny smak potraw, wstrzemięźliwość w stosowaniu przypraw, ograniczenie liczby dań i umiar w ich spożywaniu. Zaczęto przestrzegać zasad dobrego zachowania przy stole, a niestosowanie się do nich mogło doprowadzić nawet „…do złamania kariery, utraty protekcyi dystyngowanych osób i rozmaitych przykrości”.

O zasadach savoir-vivreinformowały specjalne kodeksy, a wskazówki jak przygotować poprawnie stół na przyjęcie gości znajdowały się w książkach kucharskich.Warto tu przytoczyć kilka zasad zachowania się przy stole. Poza oczywistą ogólną uprzejmością, należało dbać o siedzące obok damy, którym w pierwszej kolejności proponowano serwowane potrawy. W złym tonie było nakładanie sobie zbyt dużo na talerz, zwracanie nałożonej porcji czy też nakładanie potraw powtórnie. Nie należało sięgać do półmisków oddalonych i przenosić ich w celu nałożenia potrawy. Jeżeli nie wiedziało się jak spożyć podawaną potrawę, lepiej było z niej zrezygnować. Do wykwintności w dekoracji stołu, jego prawidłowego wyposażenia oraz opanowania nienagannych zasad zachowania się przy nim dążyła każda pani domu, niezależnie od stopnia materialnego rodziny i miejsca w hierarchii społecznej.

Opr.: B. Dzioba

To top