Region || Mogiły przy trakcie iłżeckim

Zdjęcie pokazujące mogiłę w lesie otoczoną drewnianym niewysokim płotkiem

Mogiła mjr Ludwika Karaffy znajdująca się na skraju lasu w Miłkowskiej Karczmie (fot. K. Nachyła)

Na zachód od leśnej drogi zwanej gościńcem iłżeckim, w rejonie Miłkowskiej Karczmy, na skraju lasu znajduje się mogiła majora Ludwika Karaffy poległego w czasie ostatniej wojny. Okoliczności jego śmierci nie są do końca jasne, ale na pewno miało to związek z wydarzeniami z września 1939 roku, kiedy to doszło do przegranej bitwy pod Iłżą (8-9 września). Jej skutkiem było rozwiązanie walczącego wtedy południowego zgrupowania armii „Prusy”. Tabory i ciężką broń pozostawiono w lesie, a żołnierze małymi grupkami mieli przebijać się w kierunku Wisy. Część z nich pomaszerowała leśnym gościńcem na południe, w kierunku Ostrowca. To właśnie wtedy, „od zabłąkanej kuli”, jak zapisano na mogile, miał zginąć major Karaffa.

Jest i inna wersja wydarzeń. Wielu żołnierzy nie zgadzało się rozkazami dowódców, co wywoływało atmosferę rozgoryczenia. Prawdopodobnie pod wpływem tych emocji działało dwóch żołnierzy, którzy w okolicach osady Kaplica zatrzymali jadącego mjr Karaffę i wrzucili granat do pojazdu, którym się poruszał. Kierowca zdołał dotrzeć do Miłkowskiej Karczmy i tam z pomocą mieszkańców zwłoki majora pogrzebano na skraju lasu. Niepewne informacje pojawiające się wokół tej historii oraz data widniejąca na mogile (26 września) wymagają jednak dalszych, skrupulatnych badań.

Kolejne miejsce pamięci pochodzące z okresu kampanii wrześniowej również znajduje się przy gościńcu iłżeckim, w odległości około 2,5 km na północ od nieistniejącej dziś osady Kaplica. Po bitwie pod Iłżą Niemcy przeczesywali główne leśne trakty, zagarniając do niewoli napotkanych polskich żołnierzy lub cywilów penetrujących porzucony tabor wojskowy. W wyniku takiej akcji, 10 września wywiązała się strzelanina, w której śmierć poniosło dwóch Niemców. Jeszcze tego samego dnia w odwecie za zabicie swoich żołnierzy, niemieckie oddziały dokonały egzekucji schwytanych mieszkańców okolicznych wiosek oraz dwóch nieznanych z nazwiska polskich wojskowych. Dziś te wydarzenia upamiętnia krzyż oraz symboliczny kamień z przytwierdzoną pamiątkową tablicą.

Opracowanie: Katarzyna Nachyła

To top