Kościół pw. Najświętszego Serca Jezusowego, widok od strony plebanii, stan obecny; fot. W. Mazan
Świątynia zwana powszechnie „kościołem fabrycznym” lub po prostu „kościółkiem” swoje powstanie zawdzięcza Zakładom Ostrowieckim, co wyraźnie zaznaczono w akcie erekcyjnym: „Od wielu już lat dawała się odczuwać konieczna potrzeba zbudowania nowej świątyni, a zarazem utworzenia nowej placówki duszpasterskiej na terenie Zakładów, zwanych dawniej Klimkiewiczowskimi, dziś Ostrowieckimi”. Potrzebę tę zaspokoił biskup sandomierski, Włodzimierz Jasiński. On to podczas wizytacji parafii Szewna, na terenie której znajdowała się wtedy huta, spotkał się z ówczesnym zarządem Zakładów i porozumiał w sprawie budowy kościoła. Głównym fundatorem świątyni został sam dyrektor Zakładów – Mieczysław Iwaszkiewicz, który ofiarował na ten cel sumę 30 tys. zł. Mając podstawę finansowania, z końcem sierpnia 1931 roku biskup wyznaczył ks. Władysława Zdąbłasza na koordynatora budowy. Projekt stworzył natomiast Tadeusz Rekwirowicz, wówczas inżynier Zakładów. 18 października 1931 roku dokonano wmurowania kamienia węgielnego pod budowę kościoła pw. Najświętszego Serca Jezusowego, która zakończyła się w 1933 roku.




Kościół jest konstrukcją trzynawową, wzniesioną z drewna modrzewiowego na cokole kamiennym. Nawa główna, szeroka, zakończona jest od północy pięciobocznym prezbiterium. Od północy do nawy zachodniej przylega zakrystia, natomiast do nawy wschodniej od południa wieża ze schodami. Wejście główne znajduje od południa, od strony ul. Sandomierskiej. Bazylikowy dach, pierwotnie kryty gontem, w latach 80. XX wieku pokryto blachą. Wewnątrz uwagę przykuwają polichromie autorstwa Edwardy Przeorskiej oraz obecna w ołtarzu głównym drewniana rzeźba Chrystusa. Ta ostatnia wyszła z pod ręki Ludwika Konarzewskiego, który przybył do Ostrowca z Istebnej na zaproszenie Rekwirowicza.
Warto zwrócić uwagę, że kościół wraz z postawioną w 1939 roku dzwonnicą, oraz pochodzącą z roku 1949 plebanią – również drewnianymi – tworzą spójny architektonicznie zespół sakralny i stanowią bardzo interesujący element układu urbanistycznego tej części miasta. Całość w ubiegłym roku została wpisana do rejestru zabytków.
Opracowanie: Łukasz Wójcik
