Samowar zapożyczony został z kultury rosyjskiej wraz ze wzrostem popularności herbaty. Przyjął się w polskich domach już w 1 połowie XIX wieku, mimo, że był to sprzęt popularny w Rosji, kraju znienawidzonego zaborcy, którego obyczaje zwykle starano się bojkotować. Samowary powoli zastępowały stosowane dotychczas kociołki do herbaty. Wykonywano je najczęściej z mosiądzu i miedzi, ale były również egzemplarze platerowane oraz szczególnie kosztowne – ze srebra. Bardzo popularnym typem był samowar zwany rosyjskim lub tulskim – od Tuły, miasta słynącego z produkcji tych urządzeń. Pozostawały one w użyciu co najmniej do 1914 roku.
W zbiorach naszego Muzeum znajduje się właśnie samowar tulski. Wykonany jest z mosiądzu, o wysokości 50 cm, wsparty na kwadratowej stopie z czterema nóżkami. Po jednej stronie korpusu znajduje się kranik, nad którym umieszczono lutowaną dekorację przedstawiającą głowę kobiety pomiędzy dwoma liśćmi akantu. Po obu stronach korpusu znajdują się uchwyty. Korpus, pełniący rolę zbiornika na wodę, przykryty jest pokrywą. Na niej znajdują się dwa małe uchwyty – „szyszki”, służące do jej zdejmowania, oraz korona, na której stawiało się czajniczek z esencją. W zestawie z samowarem znajduje się okrągła taca.
W pierwszej połowie XIX wieku do podgrzewania wody wykorzystywano głównie węgiel drzewny, którego żar rozniecano specjalnym mieszkiem. Mankamentem samowarów na węgiel drzewny jednak było to, że w czasie palenia drewna wokół sypał się popiół z rusztów. Dlatego też chętnie zamieniano je na modele z podgrzewaczem spirytusowym. Istniały nawet zakłady, w których przerabiano „klasyczne” samowary tulskie na spirytusowe. Już drugiej połowie XIX wieku, zwłaszcza w domach prowadzonych na modłę zachodnioeuropejską, chętniej używano samowarów ogrzewanych palnikiem spirytusowym. Zwano je niekiedy samowarami angielskimi. Urządzenia te jeszcze w początkach XX wieku były istotnym elementem mieszczańskiego życia codziennego, gdyż w tym czasie „nie było domu ani rodziny, które by się nie mogły obejść bez tego koniecznego w gospodarstwie przedmiotu”.
W zamożniejszych domach znajdowały się zwykle co najmniej dwa samowary: codzienny i odświętny. Samowarowi, jak żadnemu innemu ze sprzętów codziennego użytku, wielokrotnie przypisywano rolę „duszy domu”. Bez jego szumu i pogwizdywania zamierało życie: „Stał w jadalni i śpiewał. Miał swój osobny stolik – swoje własne, przez nikogo nigdy nie zajmowane miejsce w pokoju”.
Opr.: B. Dzioba




