Tradycje || Boże Ciało

Zdjęcie współczesne przedstawiające procesję Bożego Ciała - zdjęcie ukazuje dzieci ubrane w stroje łowickie - koszule i pasiaste spódnice, niosące chorągwie ze wstęgami

Kulminacyjnym momentem obchodów Bożego Ciała czyli Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, obchodzonego 60 dni po Wielkanocy, jest procesja eucharystyczna. W ludowym pojmowaniu rozumiano ją jako zejście Chrystusa z ołtarzy do ludu – bliżej ludzkich spraw i problemów. Na takie przyjście należy się odpowiednio przygotować – upiększyć, czyli „umaić” otoczenie przy pomocy kwiatów i gałęzi drzew.

Z Niemiec wywodzi się zwyczaj ustawiania i strojenia czterech ołtarzy, przy których zatrzymuje się procesja, czytane są fragmenty Ewangelii i odbywa się błogosławieństwo na cztery strony świata. Wraz zaadaptowaniem go w Polsce, ołtarze zaczęto zdobić roślinami, wśród których prym wiodą gałęzie wierzby, brzozy i lipy, zabierane następnie do domów i na pola jako amulet zapewniający dostatek i chroniący zagony, zwłaszcza kapusty, przed chorobami.

W trakcie procesji z Najświętszym Sakramentem ubrane na biało dzieci sypią płatki kwiatów. W niektórych miejscach w Polsce zwyczaj ten przybrał formę odmienną – usypywania kwietnych dywanów, przybierających czasem bardzo skomplikowane i dekoracyjne formy – portretów świętych, aniołów, ornamentów czy scenek. Zwyczaj ten, praktykowany od ponad 120 lat w pięciu polskich miejscowościach jest tak unikatowy, że został wpisany na Listę Niematerialnego Dziedzictwa UNESCO. Na liście tej znalazł się również inny ludowy zwyczaj – barwna procesja w Łowiczu, w której uczestnicy przebrani w łowickie stroje kultywują kilkusetletnią tradycję, związaną z księstwem łowickim.

Z oktawą święta Bożego Ciała, czyli ośmioma dniami następującymi po nim, wiąże się zwyczaj plecenia wianków, które następnie zanosi się do poświęcenia jako wyraz podziękowania Bogu za możliwość korzystania z dobrodziejstw przyrody. Wianków zawsze jest nieparzysta liczba, a plecie się je z różnych kwiatów i roślin leczniczych – bylicy, rozchodnika i leszczyny, a w okolicy Opatowa, jak podaje Oskar Kolberg, z mięty pieprzowej, miętki, łuszcza, wrotycza, kopytnika, piwonii, pieprznika, targownika, koniczyny czerwonej i białej, jaskółczego-gniazda, ruty, bożego-drzewka, jajecznicy, bławatu i sroczki. Poświęcone wianki wieszano niegdyś przy świętych obrazach, by ochronić dom od złego. Służyły one także do leczenia – parzono z nich napary dla bydła i ludzi oraz okadzano nimi chorych.

Opracowała: Magdalena Głąb

To top