Biografie || Ksiądz Aleksander Bastrzykowski

Zdjęcie czarno-białe portretowe zdjęcie pozowane przedstawiające księdza w średnim wieku, w sutannie, twarz o poważnym wyrazie, głowa łysa

Ks. Aleksander Bastrzykowski (wg W. Wójcik, „Ks. Aleksander Bastrzykowski (1879-1958)”, w: „Nasza Przeszłość”, t. 33, 1970)

19 sierpnia 1879 roku urodził się w Wąchocku ks. Aleksander Bastrzykowski. Choć wybrał drogę kapłaństwa, do końca życia pozostał wierny swojej największej pasji – historii. Pozostałością jego zamiłowań są publikacje z zakresu regionalistyki. Wśród nich są dwie bardzo ważne dla naszego regionu: „Monografia historyczna Kunowa nad Kamienną i jego okolicy” z 1939 roku oraz „Monografia historyczna parafii Ruda Kościelna nad Kamienną” z 1947.

Bastrzykowski w 1901 roku ukończył Seminarium Duchowne w Sandomierzu. Po uzyskaniu święceń pracował kolejno na wikariatach w Chlewiskach, Zwoleniu, Magnuszewie i Iłży. W 1907 roku mianowany został na proboszcza w Rudzie Kościelnej, potem kolejno w Mniszewie, Jankowicach Kościelnych i Górach Wysokich. W 1934 przybył do Kunowa, gdzie pozostał do końca swych dni. Zmarł w 1958 roku, pochowany został w rodzinnym grobie w Wąchocku.

Już w seminarium dał się poznać jako zapalony antykwarstwa, gromadzący wszelkiego rodzaju starodruki. Jako wikary i proboszcz pilnie przeczesywał zakamarki kościołów w poszukiwaniu zapominanych źródeł, mogących rzucić nowe światło na historię. Choć w prowadzeniu badań zapału mu nigdy nie zabrakło, do końca pozostał amatorem. Pragnął skończyć studia historyczne, jednak pomimo wytypowania na Akademię Duchowną w Petersburgu, ostatecznie ich nie podjął – co niewątpliwie wpłynęło na charakter jego pisarstwa.

Dwie wymienione na wstępie monografie, choć fundamentalne, nie są dziełami doskonałymi. Ich największym atutem są przedruki unikatowych dokumentów i aktów, dziś nie zachowanych w oryginale, które Bastrzykowski skrupulatnie kolekcjonował. Wadą natomiast, że nie podejmował się ich interpretacji, a kiedy już to czynił, to najczęściej nieprofesjonalnie – jak choćby w przypadku akt sądowych. Na ich podstawie wysnuwał opinie na temat społeczności, zapominając, że źródła te dają jednostronny obraz. Duże zastrzeżenia budzą też bardzo subiektywne i często błędne opisy współczesnego mu Kunowa i Rudy Kościelnej, podyktowane osobistymi doświadczeniami. Takie podejście już wówczas uważane było za mało profesjonalne i ganione przez recenzentów. O tym wszystkim należy pamiętać sięgając po prace Bastrzykowskiego, które, choć wartościowe, wymagają aby traktować je nie jako opracowania, ale źródła – a te muszą podlegać właściwej interpretacji.

Opracowanie: Łukasz Wójcik

To top